~Jakim językiem posługujemy się w {ławicy}~
||Cześć||❤ostatnią wpadłam na pomysł by opowiedzieć wam trochę o ławicy w której mieszkam i czasie w jakim tam spędzam czas, więc teraz będę wstawiać co jakiś czas posty o takiej tematyce a dzisiaj chcę wam powiedzieć o tym jak porozumiewamy się w morzu bo nie jest to taka jasna sprawa. My syreny mamy oschrzela a więc przez to że przez krtań dźwięk rozchodzi się przez kilka otworów łatwiej jest nam zamiast słów wydawać dźwięki przez które możemy szybciej siebie ostrzegać np. przed niebezpieczeństwem i o wiele głośniej. I to o czym przed chwilą mówiłam to nasz język ale rozmawiamy również po ludzku, nasza ławica jest blisko morza polskiego więc mówimy po polsku część z nas to syreny z wyboru a część to syreny które się takie urodziły.I gdy dołaczałam do ławicy to nie rozumiałam ich wszystkich słów bo niektóre słowa były wymyślone przez nich, oprócz tego w naszej ławicy są syreny które mówią połowicznie przez inne języki i najczęściej są to syreny które są syrenami urodzonymi....