~Jakim językiem posługujemy się w {ławicy}~

 ||Cześć||❤ostatnią wpadłam na pomysł by opowiedzieć wam trochę o ławicy w której mieszkam i czasie w jakim tam spędzam czas, więc teraz będę wstawiać co jakiś czas posty o takiej tematyce a dzisiaj chcę wam powiedzieć o tym jak porozumiewamy się w morzu bo nie jest to taka jasna sprawa. My syreny mamy oschrzela a więc przez to że przez krtań dźwięk rozchodzi się przez kilka otworów łatwiej jest nam zamiast słów wydawać dźwięki przez które możemy  szybciej siebie ostrzegać np. przed niebezpieczeństwem i o wiele głośniej. I to o czym przed chwilą mówiłam to nasz język ale rozmawiamy również po ludzku, nasza ławica jest blisko morza polskiego więc mówimy po polsku część z nas to syreny z wyboru a część to syreny które się takie urodziły.I gdy dołaczałam do ławicy to nie rozumiałam ich wszystkich słów bo niektóre słowa były wymyślone przez nich, oprócz tego w naszej ławicy są syreny które mówią połowicznie przez inne języki i najczęściej są to syreny które są syrenami urodzonymi. Czemu tak jest? Otóż syreny uczyły się języków przez rybaków którzy podróżowali  po morzu wybierali słówka i przypisywały do rzeczy które im pasowały  i dlatego jest taka różnorodność ale i tak w morzu możemy się dogadać ale musiałam się uczyć niektórych słów od nich przez dłuższy czas by zrozumieć ich znaczenie.

Jeżeli chcecie to moge opisać znaczenie niektórych, słów dajcie znać w kom ❤

Komentarze

  1. No więc jeżeli macie Jeszce pytania to przysyłajcie na email 16c.a.c16@gmail.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

[Jak to się stało że się stało]

Jak zaczełam być syreną //moja historia